Mistrzostwa Polski Biały Bór 2012.

W Białym Borze, zdobyłem siódmy medal Mistrzostw Polski Seniorów.  Tym razem z Wagiem, wywalczyłem srebro.

Tegoroczne Mistrzostwa Polski, drugi raz z rzędu odbyły się w Białym Borze, były dla mnie i Waga ostatnim sprawdzianem przed Igrzyskami Olimpijskimi w Londynie.

Po dobrym stracie Waga w konkursie ujeżdżenia, w Strzegomiu, białoborskie zawody miały dać odpowiedź w jakiej formie zdrowotnej i fizycznej jest Wag. Był to nasz pierwszy, pełny start po kontuzji z początku sezonu.

Bardzo zadowalająco wypadł, wg. mnie pierwszy dzień zawodów. Podczas próby ujeżdżenia Wag był bardzo spokojny i skoncentrowany. Moich odczuć  nie potwierdziły  opinie sędziów, jeden z lepszych ostatnio, wg. mojej opinii czworoboków Waga, został oceniony na 60 pkt. karnych, co dało nam dopiero piątą pozycję w klasyfikacji MP.

Kros postawiony przez Marcina Konarskiego, był dużo bardziej wymagający pod względem technicznym od ubiegłorocznego. Dodając do tego bardzo trudny, pagórkowaty teren, z jakim mamy do czynienia w Białym Borze oraz mało przyjemną dla koni trasę, można było spodziewać się, że próba terenowa przyniesie zmiany w klasyfikacji.

Tak też się stało. Faworyci popełniali błędy i tylko trzy, polskie pary (w tym ja na Wagu) pokonały kros bez błędów na przeszkodach. Żaden koń w konkursie trzygwiazdkowym nie zmieścił się w normie czasu. Powinno dać to do myślenia organizatorom i budowniczemu krosu,  na przyszłe lata.

Wag skakał pewnie i starał się robić wszystko aby pokonać przeszkody bez błędów. Mając na uwadze, iż najważniejszym startem mają być Igrzyska Olimpijskie, starałem się nie forsować tempa i skupić na bezbłędnych skokach. Wpłynęło to trochę na płynność w pokonywaniu trasy. Wag nie lubi, gdy staram się narzucić mu swoje tempo. W rezultacie kros pokonaliśmy bezbłędnie z trzydziesto sekundowym spóźnieniem, co było trzecim wynikiem w krosie.

Dzięki temu przesunęliśmy się w klasyfikacji MP na drugą pozycję oraz trzecią w konkursie międzynarodowym.

Najważniejszy dla mnie był dzień po krosie. Niemal w stresie, czekałem by sprawdzić w jakiej formie jest Wag i czy kontuzja z początku sezonu, nie pozostawiła po sobie śladu. Ku mojemu, ogromnemu  zadowoleniu okazało się, że Wag czuje się świetnie a trudny teren, białoborskiego krosu nie zrobił na nim żadnego wrażenia. Bez problemów przeszedł przegląd a następnie w świetnym stylu pokonaliśmy parkur, bez punktów karnych. Pozwoliło to nam na zdobycie wice mistrzostwa Polski oraz trzeciego miejsca w konkursie CIC3*.

Mistrzostwo Polski zdobył Paweł Warszawski, któremu serdecznie gratuluję. Brązowy medal, Łukasz Kaźmierczak. Pierwszy raz zawody WKKW, organizowane były, przez nowego dzierżawcę Stada Ogierów w Białym Borze, który miejmy nadzieję będzie kultywował i rozwijał „wkkw-owską”, tradycję tego miejsca. Pierwsze koty za płoty, organizacyjnie było całkiem nieźle.  

Kolejny raz nieocenieni okazali się moi, wierni kibice, których dopingu nie sposób było nie usłyszeć. Miałem chyba największą i najlepiej zorganizowaną grupę kibiców w Białym Borze.

Start ten otworzył mi drogę do startu w trzecich już, moich Igrzyskach Olimpijskich. Rosnąca forma Waga daje nadzieję na dobry start w Londynie.

Partnerzy:
Wszelkie prawa zastrzeżone Paweł Spisak | Powered by C5