To był udany, choć trudny sezon.

Tegoroczny sezon zakończyłem startem w  międzynarodowych zawodach, w Boekelo . Był to rok szczególny, za sprawą zbliżających się Igrzysk Olimpijskich w Londynie. Moim celem podstawowym było  zdobycie jak największej liczby punktów, w rankingu olimpijskim a co  się z tym łączy kwalifikacji do igrzysk.  Udało się.

Tegoroczne kwalifikacje olimpijskie były nieco inne i trudniejsze niż w latach poprzednich za sprawą zmienionych przepisów.  Przed Igrzyskami w Atenach i Pekinie każdy z zawodników, który ukończył zawody otrzymywał punkty w zależności od miejsca, które zajął. W tym roku punkty otrzymywało tylko 25% zawodników. Dzięki temu  jedynie wysokie lokaty dawały szansę na udział w Igrzyskach.

Walkę o kwalifikacje rozpoczęliśmy w Sopocie. Podczas tych zawodów świetnie zaprezentował się Weriusz wygrywając konkurs CIC3*. Wag zajmując 9 miejsce dołożył kilka oczek do mojego konta.

Bardzo dobre otwarcie sezonu dodało mi pewności siebie i pokazało, że trzecie moje Igrzyska są bardzo realne. Kolejne starty  udowodniły coraz wyższą formę Waga.  Punktując we wszystkich zawodach, w których startował potwierdził, że jest koniem przewidywalnym i pewnym.

Forma Waga rosła, z zawodów na zawody a wyniki po kolejnych  startach,  były coraz lepsze. Niezłe dziewiąte miejsce z Sopotu, okazało się najgorszym w całym sezonie!

Wag zdobywając czwarty dla mnie i pierwszy w jego karierze złoty medal w Mistrzostwach  Polski pokazał, że z powodzeniem jest w stanie grać pierwsze skrzypce w moim końskim teamie.

Po zwycięstwie w Sopocie,  na Weriuszu  wystartowałem, w Strzegomiu. Niestety kontuzja, której uległ podczas krosu wykluczyła go z dalszych startów. Biorąc pod uwagę wiek Weriusza i fakt, że startuje nieprzerwalnie od 13 sezonów, z ciężkim sercem będę musiał pomyśleć o końcu długiej i bogatej kariery tego wspaniałego konia. Być może czas już na zasłużoną emeryturę.

Po kontuzji Weriusza ciężar zdobywania kolejnych punktów spadł na Waga i Baryta. Serię  słabych startów Baryta w Białym Borze, Wiesbaden i Strzegomiu, przerwały zawody w Sopocie, gdzie Baryt błysnął formą, pokazując część swoich dużych lecz trudnych do wykorzystania możliwości. Wygraliśmy konkurs CIC3*. W tym samym konkursie Wag potwierdził dobra formę zajmując 4 miejsce. Był to ostatni start Waga przed Mistrzostwami Europy w Luhmuhlen.

Mistrzostwa Europy  to niestety koniec  mojej, dobrej passy w tym sezonie. Problem z kopytem Waga uniemożliwił nam start. Po zawodach wspólnie z kowalem i lekarzem podjąłem decyzję o zakończeniu sezonu dla Waga. Kolejny start to finał Pucharu Polski w Strzegomiu. Jest to cykl zawodów rozgrywanych od trzech lat,  cieszących się coraz większą popularnością wśród zawodników. Do konkursu finałowego przystąpiłem z pozycji lidera ze sporą przewagą nad resztą zawodników. Aby zwyciężyć wystarczyło ukończyć zawody na przyzwoitej pozycji. Niestety, mimo dobrej formy Baryta (drugie miejsce po krosie i pierwsze wśród polskich zawodników) przed finałowym konkursem skoków Baryt doznał lekkiego urazu, przez co musiałem wycofać go z konkursu. Ostatecznie zostałem sklasyfikowany na piątej pozycji.

Ostatni  mój start to zawody w Boekelo. Niestety były to kolejne, nieudane zawody dla Baryta. Już podczas ujeżdżenia nie potrafił się skupić na starcie próbując opuścić czworobok przed jego zakończeniem. Na krosie przed przeszkodą nr 18 odmówił dalszej współpracy zawracając do stajni. Był to kolejny raz kiedy hormony wzięły górę.

Oprócz startów międzynarodowych, nie mogę pominąć wielu dobrych występów moich młodych koni, w konkursach krajowych. Bardzo dobrze przez cały rok prezentował się Elaborat, kończąc wszystkie starty bez błędów na krosie i parkurze. Nadzieja startując raz zajęła wysokie, trzecie miejsce w klasie L w Racocie. Łowca startował w kraju i Austrii pod Tomaszem Trelą plasując się w konkursach stylowych. Strona II  zakończyła sezon  zwycięstwem w Mistrzostwach Polski Młodych Koni.

Podsumowując był to rok bardzo ciekawy i intensywny . Mimo pechowej końcówki za sprawą kontuzji Waga w ME  i Baryta w PP obfitował w wiele sukcesów. Dwa zwycięstwa w konkursach trzygwiazdkowych, zdobycie czwartego tytułu Mistrza Polski, wysokie miejsce w rankingu olimpijskim, zakończenie roku na pierwszym miejscu w grupie, dobre starty Waga i przede wszystkim zdobycie kwalifikacji olimpijskich.

Po tych wszystkich wydarzeniach  nadszedł czas na zasłużony  odpoczynek przede wszystkim dla koni. Następnie muszę zaplanować przyszłoroczne starty i jak najlepiej przepracować okres zimowy aby forma i przygotowanie koni w kolejnym sezonie była jeszcze wyższa a wyniki lepsze.

 

Partnerzy:
Wszelkie prawa zastrzeżone Paweł Spisak | Powered by C5