Wielkie emocje w Strzegomiu!

Szósta pozycja w CCI3* na Wagu, to nawet więcej niż oczekiwałem. Miejsce i wynik przybliżają nas do startu w Igrzyskach Olimpijskich w Londynie. Żałuje, że niewiarygodna walka  Weriusza, podczas  krosu, nie została nagrodzona wysokim miejscem w Pucharze Świata CIC3*.  Po dwóch dniach byliśmy najwyżej sklasyfikowaną polską parą. Niestety po krosie musiałem wycofać  Weriusza z zawodów.  Baryt spisał się świetnie podczas ujeżdżenia i na parkurze.

wag_strz.jpg

Już od kilku lat strzegomskie zawody są stałym punktem w moim kalendarzu startowym.  Ze względu na bardzo dobrą organizację i miłą atmosferę. Corocznie skupiają coraz większą  ilość światowej klasy zawodników.  Gwiazdami tegorocznej edycji byli, Michael Jung (aktualny mistrz świata), Andreas Dibowski, Oliwier  Townend, Bettina Hoy. Rywalizacja zawodnikami tej klasy dostarcza emocji,  których z pewnością podczas tego startu nie zabrakło mi a także moim wiernym kibicom.

Do Strzegomia zabrałem trzy konie, które mogą startować na poziomie trzech gwiazdek. Wag i Baryt wystartowały w Seri CCI3*, Weriusz natomiast w konkursie Pucharu Świata CIC3*. Moim   celem było zdobycie jak największej ilości punktów do rankingu olimpijskiego oraz uzyskanie kwalifikacji z Wagiem do przyszłorocznych Igrzysk w Londynie.

Zawody rozpocząłem od dobrych i bardzo dobrych przejazdów na czworoboku. Wag wykonał kolejny w  tym sezonie  bardzo poprawny program,  w mojej ocenie najlepszy w tym roku. Nasz przejazd został oceniony na  53 pkt. karne (17msc.) Elementy wykonywane w kłusie ocenili  na  70 %   wszyscy  sędziowie. Całość psuje słaby stęp, który najtrudniej poprawić , choć i tu widzę jeszcze rezerwy. Pracujemy nad ich wykorzystaniem.

 Na wyżyny swoich obecnych możliwości wspiął się natomiast Baryt. Podczas całego przejazdu był skoncentrowany, wręcz skupiony co nie jest częste w jego przypadku. Imponował obszernymi  chodami i dużą dynamiką. Jazda na granicy ryzyka opłaciła się i dała nam 41 pkt.  To trzecie miejsce w ponad 40 konnej stawce.  Próbę ujeżdżenia wygrała znana ze znakomitych przejazdów na czworoboku Bettina Hoy z wynikiem 39 pkt. karnych. 

Przejazd na Weriuszu był dobry, choć zawierał zbyt dużą ilość małych błędów, które nie pozwoliły osiągnąć wyniku zbliżonego do Baryta. Dużo słabsze, niż zazwyczaj były zmiany nogi w galopie. Wynik jaki uzyskaliśmy to 49 pkt. i szóste miejsce.

Dobre pozycje po pierwszym dniu, napawały optymizmem przed krosem.  Kros w Strzegomiu,  był  zdecydowanie najtrudniejszy, ze wszystkich tegorocznych trzygwiazdkowych zawodów,  w których brałem udział.

Jako pierwszy wystartował Wag. Przeszkody pokonywał bardzo pewnie. Mimo wyboru dłuższej trasy, na drugiej przeszkodzie wodnej, udało się pokonać kros bezbłędnie i co ważne  w normie czasu! Dzięki temu  awansowaliśmy  aż na piątą pozycję. 

Baryt ¾  trasy przegalopował nad wyraz dobrze i szybko. Niestety motywacji  nie starczyło do końca. Dwa błędy w końcowej fazie krosu rozwiały nadzieję na świetny wynik.  

Weriusz wystartował,  jako ostatni z moich koni.  Na trasie krosu spisywał się świetnie, skakał tak dobrze i galopował, tak szybko, jakby miał najwyżej 10 lat a nie  17. Przejazd ukończyliśmy oczywiście bez błędów i z zaledwie 7 sekundowym spóźnieniem. Niestety okazało się, że wysiłek  jaki  włożył w ten start był zbyt duży. Następnego dnia postanowiłem wycofać Weriusza z kontynuowania zawodów. Po powrocie do domu okazało się,  że Weriusz ma naciągnięty mięsień międzykostny i w tym roku już niestety nie będzie mógł startować.

Podczas przeglądu weterynaryjnego zarówno Wag jak i Baryt udowodniły, że są w dobrej dyspozycji. Na parkurze pierwszy wystartował Baryt skakał lekko, dokładnie i przede wszystkim  bezbłędnie. Przejazdy na czworoboku i parkurze pokazują, że jeśli tylko uda się zmobilizować go do  walki na krosie, można  liczyć na zwycięstwa nawet w najpoważniejszych zawodach. 

Na Wagu natomiast konkurs skoków ukończyłem z jednym błędem, przez co spadłem w klasyfikacji końcowej na szóstą pozycję.  Utrzymywanie nerwów na wodzy i kontrola emocji to największy mój problem podczas konkursów skoków , gdy stawka jest wysoka.

Mimo startu na trzech koniach i dobrego wyniku tylko jednego z nich założone wcześniej cele zostały osiągnięte. Wag oprócz dobrego rezultatu uzyskał wynik kwalifikacyjny do Igrzysk Olimpijskich a ja dołożyłem kolejne 60 punktów do rankingu olimpijskiego co znacznie przybliża moje szanse na start w Londynie. Teraz czas na krótki ale zasłużony odpoczynek dla mnie i koni.

Bardzo dziękuję moim, wspaniałym kibicom, którzy jak zwykle dopisali i nie zawiedli.

Partnerzy:
Wszelkie prawa zastrzeżone Paweł Spisak | Powered by C5